Wstałem i mam obniżony nastrój bez wyraźnego powodu. Sprawdzam listę.
1. Czy spałem wystarczająco?
2. Zjadłem normalnie?
3. Nic mnie nie boli?
Zaspokojenie podstawowych potrzeb jak nazwa wskazuje jest podstawowe, więc może pora dospać lub zjeść.
Następnie
Wyznaczam jeden cel na dzisiejszy dzień (taki w zasięgu), który muszę zrealizować i przystępuję do pobudzenia organizmu.
Wiem, że się nie chce, ale to działa.
- Zanurzam twarz w misce z zimną wodą (porządnie zimną i trzymam kilka ładnych sekund).
- Włączam energetyczną piosenkę do której tańczę (nie chce się, ale to robię).
- Światło – zimą lampa na podczerwień i krótka sesja.
- Szybki oddech – 30 sekund ucieczki przed tygrysem. (dla osób którym nie służy ta technika oddech wolny, ale bardzo głęboki – sesja 10 min)
Przystępuję do realizacji celu (czasem będzie to 10 min spacer)
Traktuję się jak najlepszego przyjaciela. Nie walczę, przepuszczam emocje, rozpuszczam napięcia. Jak zawsze pomaga jednozadaniowość i praca z częściami siebie (nie jestem monolitem – ten poranny leń to tylko jedna z moich subosobowości – otulająco jej pomagam). Bez oceniania i krytyki.