Historia uroczej Pani z tik-toka. Link do źródła pod transkrypcją.
– Zadzwonił przed chwilą do mnie kolega (Wojtek) i pyta się mnie: a co ty robisz w Zielonej Górze?
– Zaczęłam się śmiać i mówię… no byłam wczoraj. A co? Widziałeś mnie? (od razu pomyślałam sobie, że gdzieś mnie widział i nawet bezczelny się ze mną nie przywitał)
Ale mówi:
– Nie! Nie! Nie! Mój znajomy wrócił podekscytowany i mówi, że widział taką laskę! Czarna, wysoka, na szpilach, w spódniczce. Po prostu lufa nieziemska około czterdziestki.
– Wojtek zaczął się zastanawiać i mówi: wiesz co? Ja znam taką jedną nieziemską lufę, która zawsze chodzi na szpilkach. Zaraz ci pokażę jej zdjęcia, ale ona nie jest z Zielonej Góry.
– Pokazał mu moje zdjęcie i on mówi: ty, no to ta!
– Także słuchajcie. Dzisiaj jestem cały dzień nieziemską lufą i nikt mi tego nie zepsuje 😉