Może to notatka do samego siebie, niż dla was, ale trudno… może komuś pomoże.
Wczoraj miałem taki wieczór. Dużo napięcia w ciele i natłok myśli. Znam szybką, skuteczną metodę na rozluźnienie. Nie walczę z tym. Postawiłem butelkę i szklankę obok.
Wziąłem jeszcze telefon i zobaczyłem, że jest 3 godzinne nagranie na YT (rozluźnienie na sen).
Początkowo czułem napięcie.
ale czas mijał…
Twórca robił dobre przerwy np. wyobraź sobie coś, a teraz zostawię cię na 2 minuty.
a czas mijał…
Nie wiem po jakim czasie (może 40 min) zlokalizowałem to napięcie w ciele.
a czas mijał…
Poczułem zmęczenie, senność, napięcie częściowo ustąpiło.
Wyłączyłem telefon i… zasnąłem.
Rano czułem wdzięczność do samego siebie, bo moim pragnieniem nie był alkohol, a rozluźnienie.
Wróć do tej notatki, jeśli wieczorem będziesz czuł napięcie. Organizm nie może być cały czas w trybie walki. Potrzeba czasu, żeby przełączyć się w tryb rozluźnienia. Tylko i aż czasu.